Logo Teatru Miejskiego w Gdyni

"Romeo i Julia" w całkiem nowym wydaniu, czyli finał warsztatów teatralnych dla młodzieży na scenie Teatru Miejskiego w Gdyni

Nie tak dawno, bo w niedzielę 16 czerwca 2013 roku w Teatrze Miejskim im. Witolda Gombrowicza w Gdyni miało miejsce niecodzienne wydarzenie, będące finałem warsztatów teatralnych dla młodzieży zorganizowanych w ramach projektu SCENO-SFERA. O godzinie 12.00 na deskach teatru grupa młodych aktorów pod opieką artystyczną Rafała Kowala przedstawiła swoją wizję dobrze wszystkim znanej sztuki Romeo i Julia. Zaraz po spektaklu obecni mieli możliwość obejrzenia krótkometrażowego filmu Po drugiej stronie rampy, w reżyserii Natalii Smagackiej i Michała Toczka, za który młodzi twórcy otrzymali główną nagrodę podczas tegorocznego Festiwalu Młodego Kina Piękni Dwudziestoletni.

Wydarzenie, mimo licznej widowni, miało charakter kameralny, gdyż znaczna część przybyłych składała się z rodzin, szkolnych kolegów i przyjaciół młodzieży występującej w przedstawieniu. Około godziny 11.30 przed budynkiem teatru zaobserwować można było ciekawe zjawisko – zebrali się tam całkowicie różniący się od siebie ludzie, których łączyło to, iż podekscytowani i dumni czekali w napięciu na ten moment, gdy ujrzą na scenie kogoś ze swojej rodziny – swoją córkę, syna, wnuczka czy siostrę. Nie wszyscy jednak przyszli z pozytywnym nastawieniem. Mam na myśli grupę dziewczyn, które bez skrępowania rozmawiając głośno tuż przed samym spektaklem, dawały wyraz swojemu niezadowoleniu. Wydawały się nieco znużone perspektywą spędzenia niedzielnego popołudnia w teatrze. Jednakże zwracając uwagę na to, jak uśmiechnięte, zadowolone i pełne podziwu opuszczały salę po przedstawieniu, można wysnuć wniosek, że chyba jednak im się podobało.

Jeżeli chodzi o samo przedstawienie, to było ono ciekawe, inspirujące, nowoczesne. Publiczność miała możliwość obejrzenia starej, ktoś powiedziałby „oklepanej” sztuki w zupełnie nowej, niebanalnej interpretacji. Tekst napisany na przełomie XVI/XVII wieku przez niekwestionowanego mistrza pióra został nieco pozmieniany i poucinany, przez co choć stracił trochę na wartości, to stał się łatwiejszy w odbiorze, zwłaszcza dla młodszej części widowni. Poprzez wprowadzenie licznych zmian, dramat został przedstawiony w całkowicie odmiennym świetle. Efekt rytmizacji i melodyjności został osiągnięty poprzez kilkakrotne powtarzanie tych samych scen, przy jednoczesnej zmianie aktorów. To co z początku wprawiło mnie w osłupienie to fakt, iż w spektaklu grało pięć czy cztery Julie, tyleż samo Matek i Mart. Jeden był ojciec i jeden był Romeo. Choć scenografia i stroje nie były wyszukane, żeby nie powiedzieć ubogie, to wpłynęło to jedynie na korzyść spektaklu. Pełni pasji i przejęcia młodzi aktorzy, wczuwający się w role potajemnych kochanków siedzieli w niemalże bezruchu na krzesłach, odwróconych do siebie tyłem i.. mówili. Całe piękno zostało przedstawione w tej prostocie.

Po spektaklu, który skończył mi się nagle (byłam pewna, że to jeszcze nie koniec, nawet gdy ludzie obok zaczęli już klaskać, a światła zaczęły się zapalać) włączono krótki film dokumentalny, który poświęcony został osobom zazwyczaj niedostrzeganym przez świat zewnętrzny, świat poza teatrem, pracownikom Teatru Miejskiego w Gdyni, takim jak inspicjent, krawcowa, garderobiana, scenograf itd. Film składał się z wypowiedzi poszczególnych osób, przeplatanych krótkimi wstawkami w stylu „z życia teatru”. W tle słychać było przygotowania do spektaklu „Królowa Śniegu”. Wyświetlony film, podobnie jak przedstawienie spotkał się z ogólnym zadowoleniem i głośną owacją publiczności.

Moim zdaniem, spektakl, choć przedstawiony przez niedoświadczonych jeszcze aktorów, został zagrany z pełną klasą i profesjonalizmem. Młodzi artyści poruszali się po scenie zgrabnie, naturalnie, na ich twarzach czy w zachowaniu nie widać było stresu ani zawahania. Doskonale poradzili sobie z wcale niełatwą, jak się niektórym może wydawać sztuką, jaką jest Romeo i Julia.

Balbina Hoppe

Balbina Hoppe (wolontariuszka w Teatrze Miejskim, tegoroczna absolwentka Salezjańskiego Liceum Ogólnokształcącego w Rumi)