Georg Büchner
„Woyzeck”
Tłumaczenie: Barbara Witek-Swinarska
Reżyseria: Katarzyna Deszcz
Scenografia i kostiumy: Andrzej Sadowski
Muzyka: Olo Walicki
Kierownik produkcji: Ewa Wojciechowska
Asystent reżysera – Mariusz Żarnecki
Premiera 7 marca 2009 w Teatrze Miejskim w Gdyni
Udział biorą:
Woyzeck – Dariusz Siastacz
Maria – Elżbieta Mrozińska
Tamburmajor – Mariusz Żarnecki
Andrzej – Filip Frątczak
Kasia – Małgorzata Talarczyk
Obłąkany Karol – Eugeniusz K. Kujawski
Kapitan – Stefan Iżyłowski
Doktor – Sławomir Lewandowski
Dziewczyna I, kobieta-małpa – Beata Buczek – Żarnecka
Dziewczyna II, kobieta-koń – Olga Barbara Długońska
Małgorzata – Dorota Lulka
Właściciel budy – Leon Krzycki
Nawoływacz, Żyd – Bogdan Smagacki
„Woyzeck” to najsłynniejszy, choć nie dokończony dramat Georga Büchnera (1813-1837), ponadczasowa historia, nie tylko o zazdrości i morderstwie, ale także o godności człowieka, kształcie ludzkiej tożsamości oraz o różnicach w hierarchii społecznej. Büchner zaczął go pisać zainspirowany prawdziwą historią mordu na niewiernej kochance, za który Woyzeck został skazany na śmierć i stracony. Wówczas zdarzenie to wywołało falę dyskusji na temat kary śmierci, a tekst młodego dramaturga był zdecydowanym głosem w tej sprawie. Ubogi i poniewierany przez przełożonych fryzjer garnizonowy Frank Woyzeck podnosi rękę na życie swej ukochanej Marii, po tym, jak ta zdradza go z Tamburmajorem, uosobieniem urody, godności i wysokiej pozycji społecznej. Dziś tekst ten interpretowany jako opowieść o kacie, ofierze i niewinności bądź jako ballada o fryzjerze, który był dobrym człowiekiem, chociaż nie miał żadnej moralności, jest w istocie dramatyczną opowieścią o miłości – wartości najwyższej, jedynej, która nadaje życiu sens. Jest więc bohater bezwzględnym zabójcą czy romantycznym kochankiem…? Osądźcie sami.
11 stycznia, po spektaklu „Misery”, zapraszamy na spotkanie z udziałem obsady, prowadzone przez Roberta Ziębińskiego, w trakcie którego przyjrzymy się narodzinom jednej z najważniejszych powieści o mrocznej stronie sławy.
Trudno nam dobrać słowa, które będą wystarczające, by móc Go pożegnać. Nie chcemy się żegnać. Chcemy pamiętać. Jego wrażliwość, talent, spokój, uważność, wizjonerstwo, człowieczeństwo.
Trudno uwierzyć, że mija już kolejny rok, jak odszedł od nas Paweł Huelle, przyjaciel teatru, wieloletni kierownik literacki i dramaturg w naszym zespole.
Newsletter
Pliki cookies
Używamy plików cookies w celu dostosowania zawartości strony do Twoich preferencji i zapewnienia lepszych doświadczeń. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce dotyczącej cookies.
Możesz zaakceptować wszystkie pliki cookies lub wybrać konkretne klikając w ustawienia.
Przeczytaj naszą politykę cookie