„Fantazy” z Gdyni w TR Warszawa

«Czy Słowacki rzeczywiście wielkim poetą był? Według profesora Bladaczki z „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza – niewątpliwie. Dla współczesnych reżyserów – już chyba niekoniecznie, jeśli ubiegły rok Słowackiego zaowocował zaledwie kilkoma realizacjami jego dramatów. Narodowy wieszcz sprawia najwyraźniej trudności dzisiejszym odbiorcom. Jednym z większych przedsięwzięć zorganizowanych z tej okazji okazał się cykl Instytutu Teatralnego „Słowacki. Dramaty wszystkie”, w ramach którego reżyserzy realizowali czytania sztuk autora „Balladyny”. Co ciekawe, cieszy! się ogromną popularnością wśród widzów – na prezentacjach pojawiały się tłumy.
Cykl ten powoli zbliża się ku końcowi, ostatnie z czytań „Złota czaszka” w reżyserii Moniki Strzępki zostanie pokazane w instytucie 27 maja. A już dziś wieczorem w TR Warszawa (ul. Marszałkowska 8, bilety: 30 – 60 zł, rezerwacje tel. 22 480 80 08, godz. 18) wydarzenie specjalne, a w jego ramach: gościnny spektakl z Teatru Miejskiego w Gdyni „Fantazy”, wyreżyserowany przez Piotra Cieplaka.
Z jednym z najbardziej ironicznych dramatów Słowackiego Cieplak postąpi! równie przewrotnie co wieszcz z ideami romantyzmu, bezlitośnie wyśmianymi przez niego w „Fantazym”. Z Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza reżyser zrobił Radio Gombrowicz, gdzie na naszych oczach aktorzy przygotowują słuchowisko radiowe oparte na dramacie. I choć wydawać by się mogło, że ten pomysł grozi szybkim znużeniem widzów, Piotrowi Cieplakowi udało się utrzymać ich uwagę nawet mocniej niż w wielkich widowiskach.
W ciasnym studiu radiowym aktorzy nie tylko mówią swoje kwestie do mikrofonów, ale też imitują wszystkie dźwięki tła: szuranie kroków czy skrzypienie drzwi. Za towarzysza mają natomiast radiowego DJ-a, który realizuje misję kulturalną szefów, swoimi monologami pokazując jednocześnie stopień ogłupienia współczesnych mediów.
W swojej realizacji Cieplak, jak sam przyzna! przed premierą spektaklu, zainspirował się właśnie czytaniami przygotowywanymi w instytucie. A skupiając się z wraz z aktorami na tekście dramatu, pokazał przede wszystkim fantastycznie przenikliwą i gorzką ironię Słowackiego. Być może profesor Bladaczka nie byłby do końca zadowolony z takiego odczytania wieszcza. Ważniejsze jest chyba jednak to, że my mamy okazję przekonać się, jakim poetą pozostaje Słowacki.»

Najnowsze aktualności

 

Spotkanie ”Mroczne oblicze sukcesu”

11 stycznia, po spektaklu „Misery”, zapraszamy na spotkanie z udziałem obsady, prowadzone przez Roberta Ziębińskiego, w trakcie którego przyjrzymy się narodzinom jednej z najważniejszych powieści o mrocznej stronie sławy.

 

Spotkanie ”Mroczne oblicze sukcesu”

11 stycznia, po spektaklu „Misery”, zapraszamy na spotkanie z udziałem obsady, prowadzone przez Roberta Ziębińskiego, w trakcie którego przyjrzymy się narodzinom jednej z najważniejszych powieści o mrocznej stronie sławy.