Kochać to znaczy zawsze to samo

Równie dobrze można wyobrazić sobie, że Mag z „Beztlenowców” (konsekwentnie poprowadzona rola Filipa Frątczaka jako geja opiekującego się adoptowanym niemowlakiem) jest nie partnerem, lecz kobietą Larsa (Mariusz Żarnecki), która sfrustrowana całymi dniami spędzanymi z dzieckiem zamyka się na rzeczywistość i psychicznie osacza ukochanego. Więcej jest w nim gderliwej żony, która za chwilę zagłaska męża na śmierć, niż faceta z krwi i kości.

Podobnie jest w „Kostce smalcu z bakaliami” – psychologicznym studium wyklętej społecznie miłości dwóch kobiet (Beata Buczek-Żarnecka i Anna Iwasiuta). Tu też nie jest najistotniejsze, że obie są kobietami. Ważniejsze, że jedno z nich ma rodzinę i swoje życie, a drugie od lat trwa w samotności i wyczekiwaniu na wspólne spotkania, żebrząc o odrobinę czułości.

Ingmar Villqist – autor jednoaktówek, reżyser i scenograf gdyńskiego przedstawienia, a także dyrektor Teatru Miejskiego – „Kostkę smalcu…” napisał przed 17 laty, tekst „Beztlenowców” ma już 10 lat. Kiedy powstawały, były objawieniem. Tak poważne i uczciwe potraktowanie tematu gejowskiego zyskało autorowi uznanie publiczności i krytyki. W tym względzie Villgist przecierał szlaki jako jeden z pierwszych.

Ale minęły lata i dziś temat mniejszości seksualnych przestał budzić tak wielkie kontrowersje. Z czasem z tekstu zwietrzał posmak przełamywania tabu, ale pozostało uniwersalne przesłanie o potrzebie uczuć i bezsensie nieustannej konfrontacji z przeszłością partnera.

Najnowsze aktualności

 

Spotkanie ”Mroczne oblicze sukcesu”

11 stycznia, po spektaklu „Misery”, zapraszamy na spotkanie z udziałem obsady, prowadzone przez Roberta Ziębińskiego, w trakcie którego przyjrzymy się narodzinom jednej z najważniejszych powieści o mrocznej stronie sławy.

 

Żegnamy Piotra Cieplaka

Trudno nam dobrać słowa, które będą wystarczające, by móc Go pożegnać. Nie chcemy się żegnać. Chcemy pamiętać. Jego wrażliwość, talent, spokój, uważność, wizjonerstwo, człowieczeństwo.

 

Wspominamy Pawła Huelle

Trudno uwierzyć, że mija już kolejny rok, jak odszedł od nas Paweł Huelle, przyjaciel teatru, wieloletni kierownik literacki i dramaturg w naszym zespole.