We need a hero!

Głównym bohaterem jest 35-letni d’Artagnan (Maciej Wizner), który za namową ojca (a także ku uldze rodziciela i rozpaczy rodzicielki) opuszcza rodzinny dom i udaje się do Paryża, aby doskonalić się w fechtunku pod okiem swoim idoli – legendarnych muszkieterów, Atosa (Grzegorz Wolf), Portosa (Maciej Sykała) i Aramisa (Mariusz Żarnecki). Jakże gorzkie jest rozczarowanie młodego szermierza, gdy zamiast mężnych bohaterów znajduje trzech stetryczałych staruszków w podziurawionych swetrach zamiast płaszczy i z flaszkami koniaku zamiast szpad.
Panowie, jak sami mówią, są na wojskowej emeryturze, przygody już od dawna ich nie interesują, najważniejsze, żeby w kościach nie strzelało i żeby było czego się napić (wpuszczają d’Artagnana do pokoju tylko po to, aby spytać czy ma on winiaka).
Jednocześnie poznajemy też przebiegłego, lubującego się w spiskach kardynała Richelieu (Dariusz Szymaniak). Z pomocą tajemniczej Milady (Beata Buczek-Żarnecka) i nieco niezdarnego La FąFą (Szymon Sędrowski) duchowny zamierza otruć króla i przejąć władzę we Francji. Z trudem utrzymywana w tajemnicy afera naszyjnikowa wydaje się idealną okolicznością do dokonania zamachu. Nieostrożna królowa (Monika Babicka) oddała bowiem diamentowy naszyjnik – prezent od męża – angielskiemu księciu Buckingam (Piotr Michalski) wraz z frywolnym listem. Na prośbę pięknej służącej Konstancji (Marta Kadłub) d’Artagnan oraz trzej muszkieterowie wyruszają do Anglii odzyskać naszyjnik i ocalić honor królowej.
Sztuka kontrastu
To, co czyni spektakl lekkim i bliskim sercu widza jest niezliczona ilość odwołań do szeroko pojętej popkultury. Już w pierwszych scenach oglądamy kardynała Richelieu oddychającego niczym Lord Vader i czytającego „Sztukę knowania”. Następnie pojawia się La FąFą, który najpierw pogwizduje słynną melodię piosenki Celine Dion „My Heart Will Go On”, a w kolejnej scenie wywija młotem Thora, zaś podróż d’Artagnana i muszkieterów do Anglii upływa przy coverze hitu „I need a hero” Bonnie Tyler – przykłady można wymieniać bez końca. To właśnie połączenie motywów ze współczesnego kina, muzyki, a nawet internetowych memów z, wydawałoby się, poważnym kontekstem tworzą groteskowo-ironiczne widowisko wywołujące u widza szczery śmiech.
Nie bez znaczenia są także stroje i rekwizyty bohaterów. XVII-wieczna suknia i peruka królowej kontra elegancki żakiet i spodnie w stylu „businesswoman” Konstancji, biała koszula w połączeniu z kolorowymi, długimi skarpetkami i trampkami u d’Artagnana, kapelusz udekorowany piórami i nieodłączny e-papieros Atosa podkreślają liczne kontrasty, na jakich oparł się komediowy charakter sztuki.
I choć pierwsze sceny mogą wywołać co najwyżej delikatny uśmiech, stopniowo sztuka staje się coraz zabawniejsza, aby na koniec bawić niemal do łez.

Czy ta prosta, lekko bajkowa historia mogłaby mieć wyszukany morał? Na pewno można tu dopisać zdania w stylu „wytrwałością i determinacją dojdziesz do celu” czy „prawdziwa miłość pokona wszystkie przeciwności”?

Ale czy każda historia musi mieć wyszukany morał?

Najnowsze aktualności

 

Kierunek: Kultura. Przejazd ZKM: za darmo!

Od 1 stycznia 2026 roku każdy posiadacz ważnego biletu do wybranych gdyńskich instytucji kultury może w weekendy i święta podróżować autobusami i trolejbusami ZKM bezpłatnie.

 

15 półfinałowych sztuk GND 2026

Komisja Artystyczna w składzie: Mateusz Bednarkiewicz, Ewa Hevelke, Tomasz Kubikowski, Agnieszka Lubomira Piotrowska i Grzegorz Uzdański wybrała 15 tytułów, które przeszły do półfinału dziewiętnastej edycji Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej.Finałowa piętnastka została wybrana bezdyskusyjnie, drogą konsensusu. Stwierdzono, że wszystkie wyłonione tytuły spełniają kryteria formalne, wyznaczone przez regulamin konkursu.

 

Odwołane spektakle

Szanowni Widzowie, z przyczyn niezależnych jesteśmy zmuszeni odwołać pokazy „O dwóch takich, co ukradli księżyc’’ zaplanowane na 6-7 maja.

 

Krytyka teatralna się opłaca

Zgłoś się do Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego – tylko do końca maja!

Przypominamy, że do 30 maja 2026 czekamy na zgłoszenia do 13. edycji Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego dla młodych krytyczek i krytyków teatralnych. To jedna z nielicznych w Polsce inicjatyw realnie wspierających rozwój krytyki, oferująca znaczące nagrody finansowe (do 7 000 zł) oraz możliwość wejścia w profesjonalny obieg i zaistnienia w środowisku.