Godziny pracy kasy biletowej
16 i 17 lipca kasa biletowa w teatrze (przy ul.Bema) będzie nieczynna.
Reżyser spektaklu Jacek Bunsch stanął przed arcytrudnym wyzwaniem; musiał dokonać selekcji niezwykle obszernego materiału powieści, tak by w efekcie powstało dwugodzinne widowisko. Mimo pominięcia ogromnej liczby wątków w „Don Kichote” tempo jest niesamowite, akcja toczy się naprzód z szybkością odrzutowca, a wydarzenie goni wydarzenie. Świetnie sprawdzili się aktorzy odtwarzający dwójkę głównych bohaterów – czyli Sławomir Lewandowski (Don Kichote) i Bogdan Smagacki (Sancho Pansa) – którzy praktycznie ani na moment nie schodzą ze sceny. Duet rycerzy – giermek na początku spektaklu sprawia wrażenie relacji stworzonej z przyczyn praktycznych: Don Kichote potrzebuje powiernika dla swoich opowieści i fantazji, Sanczo Pansa wyrusza w podróż, wierząc we wzbogacenie się u boku rycerza (a także, być może, kierowany chęcią wyrwania się z rodzinnej wioski). Z czasem jednak widzimy, jak zmieniają się relacje między nimi i rodzi się prawdziwa przyjaźń.
Spektakl Bunscha jest klasyczną komedią. Mimo rozmaitych przykrości spotykających tytułowego bohatera, widzów nie opuszcza uśmiech. Chwilami tylko – na szczęście bardzo rzadko – humor niebezpiecznie oscyluje w stronę farsy (jak chociażby w momencie, gdy Proboszcz, grany przez Mariusza Żarneckiego, udaje kobietę, a Biskajczyk – w tej roli Leon Krzycki – walczy z Don Kichotem). W całym „Don Kichote” pojawiają się tylko dwa poważne momenty: gdy główny bohater spotyka aktora udającego Śmierć (Piotr Michalski) i ogarnia go – jako zapowiedź przyszłych wydarzeń – prawdziwe przerażenie oraz w scenie finałowej, gdy Don Kichote, umierając, spotyka Śmierć prawdziwą.
„Don Kichote” przygotowany został z dużym rozmachem, na scenie pojawia się około dwudziestu świetnie grających aktorów (z czego kilku nawet w czterech czy pięciu rolach) główni bohaterowie poruszają się quadami udającymi konie. Niezwykłe efektownie wypadają kolorowe kostiumy, inspirowane kulturą Hiszpanii, zaprojektowane przez Zofię de Ines.
16 i 17 lipca kasa biletowa w teatrze (przy ul.Bema) będzie nieczynna.
Czy Gdynia może okazać się… oknem na wszechświat? Przekonajcie się sami! Zapraszamy na inaugurację tegorocznego cyklu „Rodzinnych Czytanek nad morzem”. Naszym pierwszym gościem będzie Grzegorz Kasdepke – jeden z najpopularniejszych i najbardziej uwielbianych współczesnych pisarzy dla dzieci i młodzieży.
Czy Gdynia może okazać się… oknem na wszechświat? Przekonajcie się sami! Zapraszamy na inaugurację tegorocznego cyklu „Rodzinnych Czytanek nad morzem”. Naszym pierwszym gościem będzie Grzegorz Kasdepke – jeden z najpopularniejszych i najbardziej uwielbianych współczesnych pisarzy dla dzieci i młodzieży.