Żegnamy Piotra Cieplaka
Trudno nam dobrać słowa, które będą wystarczające, by móc Go pożegnać. Nie chcemy się żegnać. Chcemy pamiętać. Jego wrażliwość, talent, spokój, uważność, wizjonerstwo, człowieczeństwo.
Z ogromnym żalem żegnamy Wspaniałego Aktora Stefana Iżyłowskiego. Póki starczy nam pamięci, żyć będzie w naszych wspomnieniach jako niedościgniony Mistrz, charyzmatyczny aktor o niesamowitej mocy perswazyjnej, niezwykły i czarujący człowiek.
Jego Rodzinie i Bliskim składamy wyrazy współczucia.
Stefan Iżyłowski (15.06.1935 – 25.03.2016), aktor związany z Teatrem Miejskim im. Witolda Gombrowicza w Gdyni od 1970 roku.
Absolwent warszawskiej PWST (1959). Tuż przed dyplomem zadebiutował, w prowadzonym przez Zygmunta Hübnera Teatrze Wybrzeże rolą Krawca w „Poskromieniu złośnicy” Szekspira. Inne ważniejsze role z tego okresu to m.in.: Fortynbras w „Hamlecie” Szekspira, Willi w „Zabawie jak nigdy” Saroyana, Bogusław w „Kuglarzach” Skowrońskiego, Wojtek w „Weselu” Wyspiańskiego. Na siedem sezonów opuścił Wybrzeże, by w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym, na scenach Koszalina i Słupska grać m.in.: Artura w „Tangu” Mrożka, Arnolfa w „Szkole żon” Moliera, Zygmunta Augusta w „Barbarze Radziwiłłównie” Felińskiego, Fircyka w „Fircyku w zalotach” Zabłockiego. Kolejne doświadczenia aktorskie zdobywał przez trzy sezony w krakowskim Teatrze Rozmaitości. Ważniejsze role z tego okresu to Cyd w „Cydzie” Corneille`a, Juryś w „Niemcach” Kruczkowskiego, Nepcio w „Krewniakach” Bałuckiego.
We wrześniu 1970 roku, w ówczesnym Teatrze Ziemi Gdańskiej (dziś Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni) zagrał Horacego w „Szkole żon” Moliera. Od tego czasu stworzył na gdyńskiej scenie ponad sto kreacji. Grał m.in.: Don Manuela w „Niewidzialnej kochance” Calderona, Fiodora Kułygina w „Trzech siostrach” Czechowa, Dona w sztuce „Motyle są wolne” Gershe`go, Edypa w „Królu Edypie” Sofoklesa, Torwalda Helmera w „Domu lalki” Ibsena, Mistrza Piotra Pathelina, Cyngę w „Bezimiennym dziele” Witkacego, Antenora w „Odprawie posłów greckich” Kochanowskiego, Osła w „Brytanie Brysiu” Fredry, Spodka w „Śnie nocy letniej” Szekspira, Antoniego Kosseckiego w „Popiele i diamencie” Andrzejewskiego, Majora w „Damach i huzarach” Fredry, Stalina w „Kursie mistrzowskim” Pownalla, Heroda w „Pastorałce” Schillera, Izydora Friedmana w „Księdze bałwochwalczej”, Pana Jourdain w „Mieszczaninie szlachcicem” Moliera, Rejenta w „Zemście” Fredry, Pimkę w „Ferdydurke” Gombrowicza, Teobalda Rio Bambę w „Sonacie Belzebuba” Witkacego, Oronta w „Mizantropie” Moliera, Pustelnika w „Balladynie” Słowackiego, Doktora Castela w „Dżumie” Camusa, Kreona w „Antygonie” Sofoklesa, Króla Ignacego w „Iwonie, księżniczce Burgunda” Gombrowicza.
„Stefan Iżyłowski, jako Król Ignacy, starannie unika głupich gierek; Gombrowiczowskie żarty puszcza mimochodem, samemu pozostając całkowicie serio. I oto walka spsiałego dworaka o odzyskanie, zakłóconej przez jakąś Cimcirymci, elementarnej równowagi psychicznej, walka rysująca się na twarzy spoważniałego nagle komika, zyskuje niesamowitą moc perswazyjną. Tak wyglądają prawdziwe zwycięstwa” – pisał w „Polityce” Jacek Sieradzki po obejrzeniu spektaklu.
Inne ważne role, zagrane w Teatrze Miejskim to m.in.: Prospero w „Burzy” Szekspira, Piotr Sorin w „Mewie” Czechowa”, Gonzalo w „Trans-Atlantyku” Gombrowicza, Alfred Ill w „Wizycie starszej pani” Dürrenmatta. Role telewizyjne: Tadeusz Wenda w „Narodzinach miasta” – Teatr Telewizji 1980, Radca Perkowski w „Ostatnich tygodniach” – Teatr Telewizji 1981, Ursus w „Człowieku śmiechu” – Teatr Telewizji 1987. Jest laureatem nagród jury i publiczności podczas XIII OPZTMF w Szczecinie za rolę w monodramie „Konarmia” wg Izaaka Babla (1978), dwukrotnie otrzymał Nagrodę Artystyczną Prezydenta Miasta Gdyni (1998, 2000) oraz Nagrodę Prezydenta Gdyni za role Gonzala w „Trans-Atlantyku” i Alfreda Illa w „Wizycie starszej pani” (2005). Po niezapomnianej roli Józefa K. w „Procesie” Kafki otrzymał nagrodę publiczności w plebiscycie na najlepszego aktora Sceny Letniej (2009) i Nagrodę Prezydenta Gdyni (2010). Ostatnio można go było oglądać w roli Doży weneckiego w „Otellu” Szekspira w reżyserii Waldemara Raźnika (2015).
10 lutego 2016 roku, podczas uroczystości uświetniających 90. rocznicę nadania Gdyni praw miejskich Stefan Iżyłowski otrzymał z rąk prezydenta Gdyni medal Gloria Artis.
O Stefanie Iżyłowskim Małgorzata Talarczyk:
„Polak z krwi i kości, z golonką i schabowym, z kieliszkiem mrożonej czystej, z piwkiem w lodówce, warszawiak, który serce oddał Gdyni – Pan Stefan. Na scenie toczy się jego drugie życie. Tam porusza się pewnie, tworzy innego człowieka jakby bez wysiłku, w bogactwie barw charakteru, w bezbłędności odkrywania tajemnic duszy. Tam na scenicznych deskach, kiedy nie ma barier, ten bezmierny temperament spala się, a prawdziwość i autentyczność jego postaci daje nam wzruszenia niepomierne”.
Trudno nam dobrać słowa, które będą wystarczające, by móc Go pożegnać. Nie chcemy się żegnać. Chcemy pamiętać. Jego wrażliwość, talent, spokój, uważność, wizjonerstwo, człowieczeństwo.
Trudno uwierzyć, że mija już kolejny rok, jak odszedł od nas Paweł Huelle, przyjaciel teatru, wieloletni kierownik literacki i dramaturg w naszym zespole.
Ponowna rekrutacja na bezpłatne warsztaty w Teatrze Miejskim!