Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni
Logo Teatru Miejskiego w Gdyni

Nie taki potwór straszny… CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM - spotkanie trzecie

Nie taki potwór straszny…
CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM - spotkanie trzecie


Każdy z nas się czegoś boi. Czy pamiętacie opowieści z dzieciństwa o potworach czających się pod łóżkiem, w szafie, albo zamieszkujących na dnie morza? O różnych obliczach strachu i roli wyobraźni w jego przezwyciężaniu, a przede wszystkim o wielkiej sile odwagi, będziemy rozmawiać z dziećmi i rodzicami na Scenie Letniej w Orłowie w dniu 21 lipca o godzinie 12.00.
Pretekstem do „odważnych” rozmów i zabawy będą dla nas utwory „Billy i potwór” Brigitty Stenberg i Mati Lepp (przełożyła ze szwedzkiego: Barbara Gawryluk) oraz „Wodny jaszczur” - fragment bajki ekologicznej „O królewnie z morskiej pianki” gdyńskiej autorki Wiktorii Kryger - „Juraty”. W literacki świat grozy wprowadzi dzieci gość Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza w Gdyni: Sławomir Ronkowski, na co dzień pełniący funkcję Dyrektora Departamentu Marketingu i Komunikacji w firmie NOREDA Bank Polska S.A., która przygotowała drobne upominki, dla dzieci uczestniczących w akcji.

Wstęp na czytanie jest wolny.
Zapraszamy serdecznie!

Fragmenty książek:

Dawno, dawno temu wyłonił się z Kępy Redłowskiej jaszczur wodny. Zanurzył się w falach zatoki, a potem szedł prosto przed siebie, krzycząc głośno:
- Jem i piję tylko morską pianę. Chcę, żeby jej było dużo, dużo, bo jestem strasznie głodny!
I połykał morską pianę ogromnymi haustami. Najadł się jej tyle, iż myślał, że pęknie.
- O co to, to nie- mruknął i położył się na falach, żeby odpocząć .

WIKTORIA KRYGER – „JURATA”, "WODNY JASZCZUR", (z książki: "O królewnie z morskiej pianki")

Tego lata Billy pojechał razem z mamą na wyspę. Nigdy dotąd nie widział morza.
Pierwszego ranka mama Billy’ego zatrzymała się przy łodzi jednego z rybaków. Dorośli długo rozmawiali nad głową Billy’ego, który nudził się nie mogąc zobaczyć złowionych ryb. W pobliżu znajdowały się budki rybackie. Drzwi większości z nich były zasłonięte sieciami, ale jeden z domków pozostał otwarty. Mama nie zauważyła, że Billy się od niej oddalił. Cichutko podszedł do budki z otwartymi drzwiami.
W środku było pełno lin, sieci i koszy. Na półce siedział ptak. Kiedy Billy podszedł bliżej, zobaczył, że to rzeźba. W tym momencie wysoko w kącie odkrył potwora. W życiu nie widział tak przerażającego łba. Ostre zęby wystawały z olbrzymiego pyska.

BIRGITTA STENBERG, MATI LEPP, "BILLI I POTWÓR"